Środa Jubileuszowa z 38. Doktorem Kościoła Janem Henrykiem Newmanem.

2025-11-12

12 listopada 2025

Dzisiaj 12 listopada przezywaliśmy Środę Jubileuszową. To już przedostatnia Środa Jubileuszowa w Roku Jubileuszowym. Tak szybko mija Rok Święty. O godz. 17. 30 rozpoczął się różaniec z rozważaniami nawiązujących do słów kardynała Johna Henry’ego Newmana, który od 1 listopada został ustanawiany Doktorem Kościoła.

Tu można przeczytać te rozważania:

 I. Zmartwychwstanie Pana Jezusa

„Chrystus zmartwychwstał — to fakt, który zmienia wszystko. On jest życiem, które pokonało śmierć.”

Newman pisał, że „zmartwychwstanie jest pieczęcią Bożej prawdy” — potwierdzeniem, że Jezus jest Panem życia. W tej tajemnicy uczymy się ufać, że nawet w największym mroku Bóg działa. Zmartwychwstanie nie jest tylko wydarzeniem historycznym — to zaproszenie do nowego życia w łasce.

Modlitwa: Panie, daj mi łaskę wiary, która nie lęka się ciemności, bo wie, że Ty jesteś światłem.

 II. Wniebowstąpienie Pana Jezusa

„Chrystus wstępuje do nieba, ale nie opuszcza nas. On żyje w Kościele, w sakramentach, w duszy wierzącego.”

Newman podkreślał, że Jezus „jest obecny w ukryciu, ale realnie”. Wniebowstąpienie nie oddala Go od nas — przeciwnie, otwiera drogę do głębszej komunii. To tajemnica nadziei: niebo jest naszym celem, a Jezus naszym przewodnikiem.

Modlitwa: Panie, naucz mnie żyć z perspektywą wieczności, by każdy dzień był krokiem ku Tobie.

 III. Zesłanie Ducha Świętego

„Duch Święty jest duszą Kościoła, ogniem miłości, który przemienia serca.”

Newman pisał, że Duch Święty „mówi do nas w sumieniu” — cicho, ale stanowczo. W tej tajemnicy prosimy o odnowienie: nie tylko emocjonalne, ale głębokie, duchowe. Duch Święty daje odwagę, mądrość i rozeznanie — prowadzi nas ku prawdzie.

Modlitwa: Duchu Święty, przyjdź do mojego serca, rozpal w nim ogień miłości i pragnienie świętości.

 IV. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

„Maryja jest obrazem Kościoła w chwale, pierwszą z odkupionych, pełnią łaski.”

Newman widział w Maryi „doskonałe stworzenie, które odpowiedziało Bogu całym sercem”. Jej wniebowzięcie to znak, że łaska prowadzi do chwały. To także obietnica: jeśli będziemy wierni, i my zostaniemy przemienieni.

Modlitwa: Maryjo, naucz mnie odpowiadać Bogu z pokorą i miłością, jak Ty to uczyniłaś.

 V. Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

„Maryja króluje nie przez władzę, ale przez miłość. Jej królowanie to służba.”

Newman pisał, że „Maryja jest Matką Kościoła, naszą Matką — bliską, czułą, potężną wstawienniczką”. Jej korona to nie triumf nad ludźmi, lecz znak pełni łaski. Ona prowadzi nas do Chrystusa, Króla miłosierdzia.

Modlitwa: Królowo nieba, prowadź mnie drogą wiary, nadziei i miłości — ku Twojemu Synowi.

W czasie Mszy ks. proboszcz wygłosił prelekcję o  nowym Doktorze Kościoła John’nie Henry’m Newmanie – postaci nietuzinkowej.

Poniżej można się zapoznać z treścią konferencji:

John Henry Newman – doktor Kościoła – nadzieja Kościoła

 W dni u dzisiejszym wspominamy św. Jozafata Koźmińskiego, arcybiskupa Połocka, kościoła unickiego, czyli bizantyjsko-ukraińskiego, który urodził się w rodzinie prawosławnej, a jednak na terenie działania Uni Brzeskiej z 1569 roku stał się kapłanem „unickim” i zginął męczeńską śmiercią. Z drugiej strony Ewangelia wspomina o Samarytaninie, który został wraz z 9 towarzyszami uzdrowiony z trądu i wraca, by podziękować Bogu, którego doświadczył. Przeżywamy wiec tu przedziwne doświadczenie Boga, przez tego cudzoziemca, jak go nazywa Chrystus. W tym kontekście dzisiaj pochylamy się nad postacią Johna Henry ego Newmana, którego papież Leon XIV ogłosił Doktorem Kościoła. Konwertyta z kościoła anglikańskiego, podobnie jak Jozafat, ten który doświadczył działania Boga, podobnie jak trędowaty Samarytanin, to przedziwne wydarzenie wiary, które splotło się tak w Środę Jubileuszową, którą przeżywamy. Przypadek – nie sądzę…

By w pewien sposób zrozumieć dzisiejszą katechezę, określmy niektóre nazwy osób, których tytuły słyszymy, a na co dzień tak w sumie jej pomijamy, albo nie przypisujemy im szczególnego znaczenia.

Wymieniamy w Kościele bowiem Ojców Kościoła. Czasem wspominamy np. św. Ignacego Antiocheńskiego – Ojca Kościoła, czy też innych.  Zasadniczo wydaje się, że nie robi to na nas jakiegoś większego znaczenia. Po prostu są takie postacie, które są tak nazywane w Kościele. To tak zarwany okres patrystyczny, czyli od słowa Pater – Ojciec, okres Ojców Kościoła. Co decyduje o tym, że np. Jan Paweł II nie jest nazywany Ojcem Kościoła, chociaż był Ojcem Świętym? Otóż nazwa Ojca Kościoła przynależy osobom, które podlegają czterem kryteriom:

1/ prawowierność nauki – które nie wynikała z nauczania którą wyznaczał Kościół, ale było to w czasie kształtowania się Kościoła i jego doktryny, a więc niektóre poglądy mogły się nieco różnić od poglądów, które potem zostały ujęte w doktrynie, nauczaniu Kościoła;

2/ świętość życia – i tu podobnie, nie oznaczało to, że ktoś był świętym i błogosławionym, gdyż takiej procedury wówczas nie było; uchodził w powszechnym mniemaniu za człowieka Bożego, sprawiedliwego, dobrego i wiernego Bogu;

3/ starożytność -to znaczy żył w czasach Kościoła niepodzielonego, czyli mniej więcej do ósmego wieku, chociaż podział Kościoła na wschodzi i zachodni dokonał się w 1051 roku ale w sposób formalny. Podobnie jak podział Cesarstwa Rzymskiego Kościół dzielił się na wschodni i zachodni a linia podziału właściwie przebiegała językowo, wschód mówił po grecku a zachód po łacinie. Istotą tego kryterium jest to, że Ojcowie Kościoła uznawani są przez kościół katolicki, prawosławny i kościoły protestanckie różnych odłamów, w tym anglikański, co jest ważne z punktu widzenia dzisiejszych rozważań.

4/ powszechne uznanie – czyli uznanie jak to było powiedziane przez wszystkich chrześcijan różnych odłamów. To jest ten pień kościoła, który się potem rozgałęził na kościół prawosławny i katolicki, a potem te podzieliły się dalej, kościół katolicki z którego odrosły kościoły protestanckie, a kościoły prawosławne na autokefaliczne.

Nie wszyscy pisarze starożytni są nazywani Ojcami Kościoła, ale Ci, którzy na naukę i doktrynę Kościoła, wywarli mocny wpływ.

 I tak np. Ariusz, który nie uznawał w pełni bóstwa Chrystusa cieszył się ogromnym powodzeniem i wielu duchownych i biskupów przyjmowała arianizm, który jednak został potępiony na Soborze w Nicei w 325 roku, gdyby jednak jego nauczanie zostało przyjęte pewnie mógł by nosić miano Ojca Kościoła. Z arianizmem Kościół się przez kolejne wieki i w czasie protestantyzmy również powrócono do tej herezji na terenie Polski np. Bracia Polscy.

W Pop kulturze dzisiaj również wiele razy znajdujemy w filmach odwołanie do prawdziwego uczciwego chrześcijaństwa, które rzekomo miał prezentować Ariusz, które zostało zduszone przez Kościół.

Druga grupa wybitnych postaci Kościoła to Doktorzy Kościoła.

Też zasadniczo przyjmujemy do wiadomości, że ktoś jest doktorem kościoła, bo np., na początku Mszy św., gdy wspominamy doktora kościoła, to ksiądz dodaj, wspominamy dzisiaj św. Tomasza z Akwinu, zakonnika i doktora Kościoła.

Kim są owi Doktorzy Kościoła.

To wybitni myśliciele, mistycy katoliccy, którzy w sposób wyjątkowy tłumaczyli prawdy wiary czy też te stworzyli swoistą drogę, która może prowadzić do Boga, doktrynę, czy naukę albo styl, sposób życia. Co więcej tytuł Doktora Kościoła nadaje papież, który może zasięgnąć rady teologów, czy jakiegokolwiek Ciała. Pierwszy raz ogłoszono Doktorów Kościoła w 1298 roku. Dwa lata przed ogłoszeniem Pierwszego Jubileuszu. Uczynił to papież Bonifacy VIII. Ogłosił wówczas trzech doktorów Kościoła:

Ambrożego z Mediolanu, Augustyna z Hippony i Hieronima ze Strydonu. Tak naprawdę to cośkolwiek więcej mówi na m tylko św. Augustyn.

 Rolą tytułu Doktora Kościoła, było właśnie to, by nauczaniem tego człowieka zainteresować wiernych, by zapoznali się z dorobkiem duchowym tego człowieka i by to mogło przełożyć się na intensyfikacje życia chrześcijańskiego.  Tymczasem my w ogóle nawet nie znamy tych ludzi a co dopiero mówić o poznaniu ich nauki. Kolejnym zaskoczeniem jest to, że do tej pory Kościół ogłosił 38 Doktorów Kościoła. Gdy przygotowywałem się do tej prelekcji również byłem zaskoczony ilością Doktorów Kościoła. Moje wyobrażenie na ten temat to było, że może kilku, takich jak św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu i może jeszcze kilku innych jest i to koniec. Tymczasem okazuje się, że jest ich aż 38. Większość pozostaje nieznana nam zwykłym zjadaczom chleba, jak to popularnie mówimy. Raczej teologowie i specjaliści z Nauki Wiary pewnie doskonale się orientują co i jak, kto i co mówił. Wśród bardziej słyszanych doktorów kościoła jest św. Tomasz z Akwinu, wspomniany św. Augustyn czy Bernard z Clairvaux. W ostatnich latach św. Jan Paweł II ustanowił św. Terese z Lisieux w 1997 roku, papież Benedykt XVI św. Hildegardę z Bingen oraz św. Jana z Avila w 2012 roku i o dziwo papież Franciszek ustanowił św. Grzegorza z Nareku w 2015 roku oraz św. Ireneusza z Lyonu w 2022 roku! Nie wiem czy ta informacja w ogóle przedostała się do naszej wiadomości. A 1 listopada 2025 roku papież Leon XIV ustanowił św. Johna Henrey’go Newmana i otrzymał tytuł doktor Przyjaźni.

 Za Katarzyna Sonnenberg - https://szkolateologii.dominikanie.pl/teologowie/newman-john-henry/ :

John Henry Newman urodził się w Londynie w 1801 r., w czasach, gdy empiryzm i sceptycyzm Davida Hume’a („sławnego niedowiarka z poprzedniego wieku”) wykorzystywany był coraz powszechniej w dowodzeniu, iż chrześcijaństwo stoi w sprzeczności z naturalnym doświadczeniem i prawami natury. Był najstarszym z sześciorga rodzeństwa. W wieku siedmiu lat zaczął uczęszczać do renomowanej szkoły prywatnej w Ealing. Jako dziesięciolatek pisał już wiersze po łacinie, a w wieku piętnastu lat przeżył swoje pierwsze nawrócenie, które „dzięki łasce Boga, nigdy nie zostało zatarte ani zaciemnione”. Od tej chwili dogmat stał się dla niego „fundamentalną zasadą religijną”. „Nie mogę zrozumieć jakiegokolwiek innego rodzaju religii; religia wyłącznie jako uczucie jest dla mnie snem i szyderstwem” – napisał po latach w swojej duchowej autobiografii. Z perspektywy chrześcijaństwa dogmatycznego, ale też empiryka, krytykował później postawę Hume’a jako „odpowiadającą prawdzie, choć jednocześnie błędnie zastosowaną”.

W 1817 r. Newman rozpoczął studia w Trinity College w Oksfordzie, które były czasem pogłębionych studiów i lektury tekstów Hume’a, Isaaca Newtona, a także Josepha Milnera, Williama Jamesa, Josepha Butlera czy Thomasa Scotta. Pod wpływem Scotta Newman uczynił motywem przewodnim swojego życia wezwania: „Świętość raczej niż pokój” i „Wzrost jedynym dowodem życia”. W Oksfordzie uzyskał tytuł bakałarza, przyjął anglikańskie święcenia i został tutorem-przewodnikiem, nauczycielem w Oriel, a później – w wieku dwudziestu siedmiu lat – także proboszczem kościoła uniwersyteckiego St. Mary’s, gdzie głosił swoje słynne kazania, które gromadziły i poruszały wielu.

Siłą i inspiracją w odczytywaniu Pisma Świętego byli dla Newmana Ojcowie Kościoła. W wakacje 1828 r. zaczął systematyczną lekturę dzieł św. Ignacego i św. Justyna, a w 1830 r. zaproponowano mu napisanie historii pierwszych soborów. Jego wytężona praca zaowocowała wówczas ponad czterystustronicową publikacją Arianie IV wieku i ogromną fascynacją Kościołem przednicejskim.

W 1832 r. Newman wyruszył w podróż do Włoch razem z Hurellem Froudem, przyjacielem, który – jak przyznał – „utwierdził we mnie głęboko ideę czci Matki Boskiej i doprowadził mnie stopniowo do wiary w Realną Obecność”. Napisany wówczas wiersz Prowadź mnie, Światło w niezwykły sposób zdaje się zapowiadać dalsze burzliwe losy anglikańskiego kapłana, który po powrocie z podróży najpierw stał się (obok Fourde’a i Johna Keble’a) jednym z uznanych twórców Ruchu Oksfordzkiego, a później jednym z najsłynniejszych w swych czasach konwertytów na katolicyzm.

W okresie działalności w Ruchu Oksfordzkim przekonanie Newmana o tym, że chrześcijaństwo ma charakter dogmatyczny i sakramentalny owocowało jego krytyką protestantyzmu, zaś jego równoczesny sprzeciw wobec Kościoła rzymskiego z papieżem jako głową skłaniał go do poszukiwania drogi pośredniej (via media) między tymi wyznaniami. W publikowanych Traktatach widać jednak jego stopniowe odchodzenie od krytyki katolicyzmu. Sam Newman komentuje tę zmianę następująco:

„Przez pierwsze cztery lata z tych dziesięciu uczciwie pragnąłem działać dla dobra Kościoła angielskiego kosztem Kościoła rzymskiego. Przez drugie cztery lata pragnąłem działać dla dobra Kościoła angielskiego bez szkody dla Kościoła rzymskiego. Na początku dziewiątego roku, straciłem nadzieję co do Kościoła angielskiego i zrezygnowałem z wszelkich obowiązków kościelnych; a potem pisałem i robiłem wszystko pod wpływem wyłącznie życzenia, aby mu nie szkodzić”.

Zmiana ta wiązała się ze studiami Newmana nad pismami Ojców i dostrzeżeniem analogii pomiędzy anglikanizmem a herezjami monofizytyzmu czy arianizmu. Jak stwierdził, „Twierdzą moją była starożytność. Tymczasem tu, w połowie V w., znalazłem, jak mi się wydawało, odbicie chrześcijaństwa XVI i XIX w.”.

Przyłączenie się Newmana do Kościoła katolickiego zbiegło się z publikacją jego pracy O rozwoju doktryny chrześcijańskiej (1845), której zalążki widać także w Kazaniach uniwersyteckich. W 1846 r. Newman opuścił Oksford, a rok później przyjął święcenia kapłańskie w Rzymie (w 1879 r. Leon XIII mianował go kardynałem). Wkrótce po święceniach założył Oratorium św. Filipa Neri w Birmingham i zaangażował się w tworzenie Katolickiego Uniwersytetu Irlandii, przyjmując nawet funkcję rektora tej uczelni. Jego rozważania o akcie wiary – będące także analizą własnej drogi – znalazły wyraz w dziele pt. Logika wiary opublikowanym w 1870 r., w którym uznał, że „rozumowanie niekoniecznie musi wyprzedzać wiarę (choć jest to logiczna kolejność), lecz jedno i to samo nauczanie jest w różnych swych aspektach zarówno przedmiotem, jak i dowodem, i wywołuje jeden złożony akt zarówno wnioskowania, jak i przyświadczania”.

Newman zmarł w Birmingham w 1890 r. Napis, który kazał umieścić na kamieniu nagrobnym: Ex umbris et imaginibus in veritatem („Z cieni i wyobrażeń ku prawdzie”), podkreśla raz jeszcze jego odkryty w młodości sceptycyzm wobec zjawisk materialnych oraz umiłowanie Prawdy, która „nakazuje nam przedkładać ją nad cały świat”.

Dlaczego ten święty otrzymał tytuł Doktora Kościoła?

 Kard. Newman był geniuszem, że porównam go z Chopinem. Chopin już w wieku 10 lat skomponował swoje pierwsze utwory, podobnie jak Newman zaczął pisać wiersze po łacinie. Chopin swoją wirtuozerią zawojował świat i nikt nie jest w stanie tego powtórzyć, tej tak charakterystycznej melodyki, którą każdy pozna. Podobnie z kard. Newmanem. Pewnie rzadko kto będzie potrafił napisać dzieło o kościele starożytnym na 400 stron, ale droga jego do Chrystusa, droga sumienia i szukania prawdy jest tą droga, którą każdy może podjąć. Być może nieliczni będą mieli umysł tak analityczny, by porównać monofizytyzm czy arianizm z anglikanizmem i ten ostatni porzucić. Być może nieliczni będą potrafili przełamać swoją niechęć do Kościoła katolickiego i papieża, jaką miał kardynał Newman, by znaleźć prawdę, ale to tym bardziej kardynał John Henry Newman staje się nauczycielem Doktorem, by niejako nie każdy musiał tę drogę przejść, lecz by mógł skorzystać z drogi wskazanej i przebytej przez kardynała Newmana.  Dodać należy, że nie łatwej drogi, bo po jego konwersji na katolicyzm musiał zmagać się z ostracyzmem, odrzuceniem i krytyką wielu środowisk anglikańskich i jego przyjaciół, ale również trochę jak św. Paweł nie budziła zaufania katolików, którzy nazywali go pól-katolikiem, do momentu mianowania go kardynałem przez papieża Leona XIII. To wskazuje, że nie jest łatwa Droga kardynała Newmana. Dodać należy, że w dobie Sztucznej Inteligencji /AI/, który myśli za człowieka, który podaje człowiekowi gotowe rozwiązania i tak naprawdę sprawia, że człowiek poprzestaje na tym co otrzymuje a nie na tym co zgłębił, czyli przestaje poszukiwać prawdy a zadowala się pół prawdą sztucznej inteligencji. Św. Jan Apostoł w swojej Ewangelii mówi wprost: „Poznacie prawdę i prawda Was wyzwoli” /J 8,32/ Stąd nowy doktor Kościoła ma nas zainspirować prawdą i jej poszukiwaniem a Prawdą jest tylko Bóg!

Ciekawostki o parafii

Poznaj obecne i historyczne fakty


Parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i bł. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Wejherowie

ul. Ks. Zygmunta Malińskiego 1
84-200 Wejherowo
+48 735 009 424


Numer konta:
83 1160 2202 0000 0000 5400 1635
Ładowanie…
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
191 0.10145020484924