13 kwietnia o godz.12.00 w naszym kościele spotkała się Wspólnota Wiara i Światło. Zaczęliśmy od Mszy św. na której ks. proboszcz usiłował wytłumaczyć jak to jest, że nikt nie rozpoznał Pana Jezusa po zmartwychwstaniu. Co więcej mówił, że my również po zmartwychwstaniu możemy się nie poznać w niebie! To by było straszne J Próbował to wytłumaczyć na przykładzie światła. Słońce daje jasne światło, można je nazwać białym., ale gdy spada deszcz, czyli krople wody, wówczas światło słońca załamuje się w kropli i powstaje tęcza. I tak jest ze Zmartwychwstaniem. Pan Jezus, jak to światło białe przeszedł przez „deszcz”, czyli Mękę śmierć i zmartwychwstanie i wyszedł , można powiedzieć, jako światło rozszczepione, niby to samo ale nie to samo, bo kolorowe, w barwach tęczy. Dlatego nie poznali Go uczniowie i nikt, dopiero po jakimś czasie. Stąd i my możemy się nie poznać w niebie. Na spotkaniu, na początku Beata przypomniała nam Zacheusza i jego postać. Zastanawialiśmy się, co zrobić, by zobaczyć Jezusa. A na świętowaniu to ja już niestety nie byłem, ale miód i wino pili a co widzieli i słyszeli… może mi opowiedzą.