Dzisiaj o godz. 20.00 mogliśmy przeżyć Drogę Krzyżową wraz ze Wspólnotą Młodzieży Concordią. Poniżej mozna zobaczyć fil oraz przeczytać rozważania:
zdjęcia Kasia Matusiak
DROGA KRZYŻOWA – 15.03.2024r.
KSIĄDZ: Stacja I – Jezus na śmierć skazany
AGATA: Ukrzyżuj! Ukrzyżuj go!
Ukrzyżuj go, bo zazwyczaj trzyma się na uboczu - dziwak i odludek
Ukrzyżuj go, bo trudno mu ubrać myśli w słowa - niedojda i oferma
Ukrzyżuj ją, bo dużo rozmawia z ludźmi - gaduła i plotkara
Ukrzyżuj ją, bo nie przykłada wagi do nienagannego wyglądu - zaniedbana i niechluja
Na krzyż!
Wydaję wyroki. Osądzam. Oceniam. Skazuję na śmierć. Zabijam myślą i słowem.
Jezus na śmierć skazany.
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja II – Jezus bierze krzyż na Swoje ramiona
AGATA: Same złe wiadomości. Wszędzie wokół mnożą się problemy, narastają jeden na drugim. Wojny, kryzysy, przemoc, zbrodnie, niesprawiedliwość, oszustwa, zdrady, oskarżenia, kłamstwa - grzech. Ten świat jest obłąkany! Zły i pogrążony w ciemności. Nie zniosę tego. Nie uniosę tego!
A Jezus właśnie bierze krzyż na swoje ramiona. Bierze grzech na swoje ramiona.
Rusza w morderczą drogę po Zbawienie. Nasze wybawienie...
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja III – Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem
AGATA: Nie no.. przebaczyć umiem. Trzeba dawać drugą szansę! Ale szanujmy się, każdy ma swoje granice, no bo ile można? Po czymś takim? Tak nisko upaść? Niektórym po prostu nie należy się kolejne przebaczenie. Na to trzeba sobie zasłużyć. Niech ma nauczkę. Sam sobie na to zapracował. Ja nie jestem Pan Bóg, żeby każdemu wszystko wybaczać!
Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja IV – Jezus spotyka Swoją Matkę
AGATA: Kojący, bezinteresowny, troskliwy uścisk matki. Spojrzenie pełne zrozumienia, serdeczności, miłości, akceptacji, dumy i dobroci... bez cienia oceny, bez cienia krytyki. Czy potrafię tak właśnie, jak Maryja, spojrzeć na Jezusa... który jest w każdym napotkanym człowieku?
"Zapewniam was, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, uczyniliście Mnie."
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi
AGATA: Temu to trudno w życiu. Taki ciężar. A tamta..? Co za biedna kobieta, taki los... Dobrze, że mnie to jakoś ominęło. Prosić się o pomoc u innych? Co za wstyd by był. Nie mógłbym tak funkcjonować, to nie dla mnie. Nie chcę mieć z tym nic wspólnego...
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja VI – Św. Weronika ociera twarz Panu Jezusowi
AGATA: Jestem zupełnie sam. Niosę taki trud. Nikt mnie nie rozumie. Nikt nie widzi mojego cierpienia. Ledwno trzymam się na nogach. Dlaczego mam takie trudne życie?! Dlaczego mam taką nieznośną rodzinę, takich beznadziejnych ludzi w pracy? Dlaczego jestem taki słaby?!
Gdyby tylko ktoś się mną zainteresował. Gdyby tylko był ktoś, kto poświęciłby mi chwilę!... Przepraszam, że was nie doceniłem.
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja VII – Drugi upadek pod krzyżem
AGATA: Muszę być silna. Nie mogę przecież dać po sobie poznać, że coś mnie trapi, albo że mam problem. Muszę dobrze się prezentować. Muszę dawać radę. Mam przecież pracę do wykonania, bliskich do zaopiekowania... Muszę iść na przód. Twardo stać na ziemi. Nie mam czasu w życiu na użalanie się nad sobą. Jeśli przyjmę pomoc, okaże się, że jestem słaba! Nie potrzebuję niczyjej pomocy. Sama wiem najlepiej, jak sobie ze wszystkim poradzić. Z resztą kto miałby mi pomóc, każdy ma swoje własne sprawy na głowie, nikt nie będzie się nade mną rozczulał.
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja VIII – Jezus pociesza płaczące niewiasty
AGATA: Nic tylko płakać. Ciągłe zmęczenie, praca-dom-sen, praca-dom-sen. Monotonia. Marazm, szerząca się depresja... Moje życie to jedno wielkie zmaganie i nieszczęście. Co mi pomoże Jezus z krzyżem? Przechodzi obok taki słaby i zmarnowany, ledwo żywy. Nie ma dla mnie nadziei... Nie ma dla świata żadnej nadziei.
"Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: «Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!"
Płaczmy nad sobą, bo czy będziemy potrafili przyjąć do naszych żyć Zbawienie, po które idzie dla nas Jezus?
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja IX – Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem
AGATA: Wiem, znowu upadam. Chwytam się tych marnych pocieszaczy... Ale nie mogę z tym skończyć, to jest silniejsze ode mnie. Wiem, że to niszczy moje zdrowie. Wiem, że niszczy relacje z innymi. Czuję się bezsilny, nie umiem, a może nawet nie chcę tego porzucać...
W sumie... lubię to. Wygodnie mi z tym. Jak się już upadnie, to dobrze jest poleżeć, wstawanie jest tylko dla silnych, ja już nawet nie próbuję...
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja X – Jezus z szat obnażony
AGATA: Wybieram, co mi się podoba. Nie widzę człowieka, ale jedynie to, co na zewnątrz. Nie chcę widzieć wnętrza, nie chcę rozumieć miłości. Odzieram z wartości, co mi się podoba. Zrywam szaty. Ogołacam z godności. Obnażam nic nieznaczące ludzkie istnienie. Zostawiam bez szacunku i namysłu. Tak jest łatwiej. Spojrzeć we wnętrze cudze i własne - to byłoby zbyt bolesne.
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja XI – Jezus przybity do krzyża
AGATA: Ciało Chrystusa. Mistyczne Ciało Chrystusa - Kościół... Przybite, poranione, porozrywane. Podzielone na kawałki. Chcę mieć kawałek dla siebie, wiem jaki jest Jezus, przecież Go znam. Mój Jezus.. To ja wiem jak się modlić. Wiem, czego chciałby Bóg. Twój Chrystus jest nieprawdziwy. Nie jest jak mój... Więc upominam, oceniam, obgaduję, gardzę,
wyśmiewam... Rozrywam Ciało Chrystusa.
"Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś."
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja XII – Jezus umiera na krzyżu
AGATA: Chcę żyć pełnią życia! Osiągać, zdobywać, piąć się po szczeblach życiowej kariery! To jest prawdziwe życie! Jestem niezależny, samowystarczalny, wyznaczam sobie cele i realizuję je za wszelką cenę. Jestem człowiekiem sukcesu. Sam wszystko osiągnę, sam wszystko zaplanuję, sam wszystko poukładam, sam zapracuję na sukces, sam... umrę na samotność.
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja XIII – Jezus zdjęty z krzyża
AGATA: Martwy, bezwartościowy prezent. Niekuszący wyglądem, niepociągający.
Jak coś brzydkiego może być z miłości? Lubię ładne rzeczy, atrakcyjne prezenty,
coś znaczące w oczach innych ludzi. Jak będę wyglądał z takim prezentem?
Miłość kryje się pod różnymi postaciami... przybiera rozmaite formy...
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.
KSIĄDZ: Stacja XIV – Jezus złożony do grobu
AGATA: Dar dla mnie od Boga złożony do grobu. Kolejne pogrzebane zainteresowanie, kolejne porzucone hobby. Kolejne spotkanie z przyjacielem odłożone na następny miesiąc... Ciekawość świata i spontaniczności, dawno porzucone w dzieciństwie. Radość z robienia tego, co naprawdę zawsze lubiłem zakurzone pyłem codzienności i brakiem czasu. Jeden za drugim, pogrzebuję dary, które miały przynosić życie.
Oto Ty, Panie, w Drodze na Golgotę zaniosłeś na Krzyż całe moje życie, we wszystkich jego wymiarach. Każdą jedną troskę, strapienie, ból, nadzieję. Wszystko to znasz, przeżyłeś, wziąłeś na Siebie i zabrałeś do Grobu. Czekam więc na Twoje Zmartwychwstanie w moim życiu.
ZESPÓŁ: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu, Chryste zmiłuj się nad nami.