Serce czyste ... ale puste
Dzisiaj rozpoczął się ostatni wieczór fatimski w tym roku. Tuż przed godzina 17.00 jedna Dziewczynka przyniosła obrazek z Tajemnica Różańca…. Cierniem Ukoronowanie Pana Jezusa, w ramach akcji „Tajemnica za Tajemnicę”. O godz. 17.00 rozpoczął się Różaniec fatimski. Tym razem jednak nie prowadziły go Panie z Żywego Różańca ale ks. Marcin z Dziećmi przygotowującymi się do I Komunii świętej. Jeszcze tylu dzieci nie widziałem na nabożeństwie fatimskim. Po pierwszej części różańca Dzieci poszły, następną część odmówiły Panie z Żywego Różańca a następnie ks. proboszcz. O godz. 18.30 rozpoczęła się Msza święta pod przewodnictwem ks. Mariana Miokt, jednego z pierwszych naszych wikariuszy, obecnie proboszcza w parafii św. Józefa w Gniewinie. W homilii ks, Marian powiedział, że niektórzy owszem starają się i „mają serce czyste, ale ono może być puste…, jak nie zaprosimy do niego Jezusa.”. Wydaje się, że to zdanie warto przemyśleć. Dzisiaj bowiem wielu ludzi twierdzi, że są dobrymi ludźmi, nikomu nic nie zrobili, nikogo nie zabili, nie okradli, prowadzą normalne życie… mają wiec serce czyste … ale mówią, że Bóg im nie potrzebny…. Mają serce puste… Mocno wybrzmiały te słowa. Po Mszy świętej ks. Marian poprowadził tradycyjnie procesję wokół kościoła wraz z Figurą Matki Bożej Fatimskiej, która zakończyła się Apelem Jasnogórskim.
Poniżej można wysłuchać homilii ks. Mariana Miotk: