2 października 2023 roku w naszej parafii przeżywaliśmy koncert z okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku. pt. „Pamiętamy, by czas nie zaćmił i w niepamięć nie odwrócił” w wykonaniu Izabeli Matuła – sopran i Orkiestry Filharmonii Narodowej w Warszawie pod dyrekcją Andrzeja Boreyko. Usłyszeliśmy 3 Symfonię op. 36 „Pieśni żałosnych” Henryka Mikołaja Góreckiego, skradającą się z trzech części.
Część Pierwsza /Lento sostenuto tranquillo ma cantabile – wspierana czerwonym światłem podczas koncertu/ wyznacza surowy dziesięciogłosowy kanon realizowany przez instrumenty smyczkowe, wywiedziony z melodii pieśni kurpiowskich, zanotowanej w zbiorach księdza Władysława Skierkowskiego i przerwany przez inwokację Sopranu. Ta prosta inwokacja, mająca za podstawę tekst Lamentu Świętokrzyskiego z piętnastowiecznych Pieśni Łysogórskich:
„Synku miły i wybrany,
Rozdziel z matką swoje rany,
A waszkom cię, synku miły,
W swem sercu nosiła,
A takież tobie służyła.
Przemów k’matce,
Bych się ucieszyła,
Bo już jidziesz,
Ode mnie, moja nadziejo miła”
Część Druga /Lento e Largo tranquillisimo – wspierana jasnoniebieskim światłem podczas koncertu/ jest przejmująca modlitwą osiemnastoletniej więźniarki Heleny Wandy Błażusiakówny, wyryta na ścianie celi nr 3 gestapowskiego więzienia Palace w Zakopanem. Poprzedza ja krótki wstęp instrumentalny a wznosząca się ku niebu modlitwa kończą słowa nawiązujące do pieśni o legendarnym czternastoletnim Orlątku Lwowskim – Jurku Bitschanie:
„Mamo, nie płacz, nie.
Niebiosa Przeczysta Królowo,
Ty zawsze wspieraj mnie.
Zdrowaś Mario”
Część Trzecia / Lento cantabile-semplice – wspierana zielonym światłem podczas koncertu / to rodzaj emocjonalnego crescendo, będącego wariacyjnym opracowaniem autentycznej melodii ludowej z regionu opolskiego, znajdującej się w zbiorach Adolfa Dygacza. Jednolity różnicowany jedynie nieznacznymi zmianami tempa, metrum i dynamika ostatecznie zwieńczony jest durowym akordem, który ma podobne jak w muzyce Średniowiecza, Renesansu, czy Baroku znaczenie symbolu, świętego akordu, wiecznego płomienia Wiary.
„Kajze mi się podzioł mój synocek miły?
Pewnie go w powstaniu złe wrogi zabiły.
Wy niedobrzy ludzie,
Dlo Boga samego swietego
Czemuście zabili
Synocka mojego”.
Zodnej jo podpory
Już nie byda miała
Cocbych moje stare
Ocy wyplakala.
Chocby z mych lez gorkich drugo Odra była
Jesce by synocka mi nie ożywiła
Lezy on tam w grobie,
A jo nie wiem kandy
Choc się opytuja
Między ludzmi wsandy.
Może nieboracek lezy kaj w dolecku
A mogliby se lygnac na swoim przypiecku.
Ej, cwierkejcie mu tam,
Wy ptosecki boże,
Kiedy mamulicka znaleźć go nie może.
A ty boze kwiecie,
Kwitnijze w około
Niech się synockowi choć lezy wesoło”.
Na wstępie głos oddano ks. proboszczowi, który po poniższym wstępnie odmówił za poległych Zbrodni Pomorskiej 10 różańca świętego:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Zmartwychwstanie w Śmierci,
zwycięstwo Nadziei nad beznadzieją,
Chrystus umierający na Krzyżu i Zmartwychwstający w śmierci
To przesłanie wita wchodzących do naszego kościoła i bije z Ołtarza Głównego.
Dzisiaj przeżywając Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckiej Zbrodni Pomorskiej 1939 roku, wchodzimy w tę przestrzeń sacrum, która pochyla się nad śmiercią naszych dziadków, babć, osób ważnych i tworzących naszą Społeczność, osób niepełnosprawnych intelektualnie, których nasza Pomorska Ziemia przyjęła, i pełni łez i smutku pytamy Dlaczego? Nie znajdujemy odpowiedzi. Jednak pozostaje nadzieja, to nie jest tak, że oni umarli a my żyjemy, jak mówił ks. Piotr Pawlukiewicz. To oni żyją a my umieramy. Pełni tej nadziei, że oni żyją oraz, że „Pamiętamy, by czas nie zaćmił i w niepamięć nie odwrócił” odmówmy dziesiątek różańca świętego tajemnicę Zmartwychwstania, - Tajemnicę Nadzie, którą daje sam Chrystus
. Na koniec odmówiono jeszcze: „ Wieczny odpoczynek racz im dać panie…”
Po księdzu proboszczu do wysłuchania koncertu zaprosiła Pani Teresa Patsidis. Zastępca Dyrektora Muzeum Stutthof ds. Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie.
Koncert trwał około półtora godziny. Po koncercie ekipy sprzątające szybko zrobiły porządek, a nasze Panie ze Wspólnoty Troski o Kościół wspierane kilkoma osobami przywróciły domowi katechetycznemu i kościołowi wygląd sprzed zmian koncertowych. Wielkie Bóg zapłać!!! Dziękujemy również panu Stanisławowi Formelli za przygotowanie terenu wokół kościoła.
zdjęcia: Kasia Matusiak, Zuza Muńska i inni