Gdy cały świat oglądał w Katarze wielki finał Mundialu 2022, gdy Argentyna remisowała z Francją 2:2, gdy trwała dramatyczna dogrywka, gdy rozpoczynały się rzuty karne ... a w kościele, gdy trwała Spowiedź przed wieczorną Mszą świętą, do której tłoczyły się nieprzebrane tłumy... nasza Concordia, jak gdyby nigdy nic się nie działo.... spotkała się na wieczorze wigilijnym, z niewzruszoną radością czekając na Słowo o Narodzeniu Pana Jezusa, zaśpiewali kolędy i dzielili się opłatkiem, jak długo tylko mogli i życzyli sobie z całą miłością ogarniając wszystkich, jak to było tylko możliwe. Do tego stopnia, że święty Mikołaj, który miał przybyć musiał usiąść i poczekać, ale w sumie to dobrze, bo odpoczął sobie chwilkę w tym trudnym czasie. Aż wreszcie nadszedł i obdarował radością wszystkich. Radości dopełniły smakołyki i wzajemne rozmowy. To był piękny wieczór.
foto Kasia Matusiak