Przelotem…minęła chwila w Polsce:)
Minione tygodnie szybko minęły w przerwie poza misją w Boliwii.
Cieszę się niesamowicie z tego pobytu w rodzinnych stronach, a przede wszystkim z czasu spędzonego z rodziną i bliskimi.
„Naładowane akumulatory”… więc wracam do posługi misyjnej;)
Bardzo dziękuję Wszystkim z którymi dane mi było się spotkać choć na chwilę

.
Wielką wdzięczność wyrażam wszystkim wspierającym mnie i działania misyjne w duchowy i materialny sposób

.
Uskrzydlony waszym wsparciem wylądowałem już w Aiquile

A obrazy waszych uśmiechniętych twarzy i radosnych oczu na długo pozostaną w mojej pamięci

Mam Was w moim sercu i pamięci modlitewnej

Klika migawek zatrzymanych w kadrze też przy okazji pozostawiam poniżej
