21 kwietnia, w piękną pogodę pod auspicjami pana Wojciecha Janikowskiego rozpoczęły się prace remontowe posadzki przed głównym wejściem do kościoła. Erozja zrobiła swoje i widać to na zdjęciach. Owszem widoczne były połamane kafle ale skala jest dość duża. Część glazury została połamana i odłączyła się od podłoża. Nie pierwszy raz. Doraźnie wykonano prace, które w jakiś sposób odnowiły posadzkę ale nie w sposób estetycznie zadowalający. Oryginalne płytki są dzisiaj nie do dostania i trzeba zastąpić je takimi jakie są. Myślimy nad kompleksowym rozwiązaniem problemu, by całkowicie zmienić i ujednolicić podłoże i wejście do kościoła, jednak że to pieśń przyszłości a doraźnie „prowizoryczne” rozwiązanie na dziś musi wystarczyć. Dziękujemy Panu Wojciechowi Janikowskiemu i jego pracownikom za wykonanie prac i życzliwość oraz pomoc we wskazaniu kierunku rozwiązania sytuacjii, by się ona nie powtarzała.