Święta Teresa z Lisieux jest jedną z moich ulubionych świętych. Nie tylko wlicza się do tego grona z racji na to, że jest patronką misji oraz z racji na jej towarzyszenie mi w posłudze na ziemi boliwijskiej w relikwiach, które dostałem w prezencie. Wielką inspiracją dla mnie jest Jej historia życia i świadectwo wiary. Nadzwyczajna dla mnie pozostaje Jej wielka radość dziecka bożego zakorzeniona w doświadczeniu wielkiej miłości Boga Ojca - szczególnie pomimo wielu trudów i cierpień w Jej życiu. Choć zmarła w młodym wieku to jednak pozostawiła po sobie wyjątkowe teksty. Wśród nich ten poniższy, do którego z chęcią często wracam…
Błogosławcie Pana wszystkie Jego dzieła,
Które by nie kwitły, gdyby nie cierpienie,
Błogosławcie Pana.
Błogosławcie Pana wszystkie łzy i żale,
Każda moja słabość i upokorzenie,
Błogosławcie Pana.
Błogosławcie Pana wszystkie moje rany,
Na które Duch Święty staje się balsamem ,
Błogosławcie Pana.
Niech Cię błogosławią wszystkie me niemoce,
Ból skrzętnie skrywany po bezsennej nocy,
Niech Cię błogosławią.
Błogosławcie Pana, że Mu ufam jeszcze,
Że mnie wciąż uzdrawia łaski swojej deszczem,
Błogosławcie Pana.
(polecam też poniższą aranżację muzyczną tego tekstu:
Radość i wdzięczność wobec Boga to wątek, który niezmiennie i nieustannie mi towarzyszy.
W minionym tygodniu miałem też wiele okazji do tego. Najbardziej wyjątkowym powodem z pewnością pozostają wczorajsze narodziny mojej siostrzenicy Apolonii.
Z wątków boliwijskich to niecodziennym powodem do wdzięczności było spotkanie z ojcem Euzebiuszem – franciszkaninem posługującym w niedalekiej Taracie. Jest to polski misjonarz pochodzący z… Wejherowa i posługuje na misjach w Boliwii od 42 lat!
Niezmiennie wielką radością dla mnie są spowiedzi, a w ostatnim czasie szczególnie te na wioskach w naszej parafii przy okazji odwiedzin wielkopostnych.
Wielkie wrażenie robią dla mnie górskie okolice na terenie mojej parafii. Cieszę się, że udało mi się z młodzieżą trochę się przejść po tych pięknych i dzikich terenach.
W ramach poznawania kultur polskiej i boliwijskiej w tym tygodniu był akcent kulinarny. Młodzież z duszpasterstwa pierwszy raz miała okazję posmakować bigos, który wcześniej wspólnie zrobiliśmy.
Nie mógłbym też nie wspomnieć, że wielką radością dla mnie też jest rozkręcanie się duszpasterstwa dzieci i młodzieży.
Bardzo dziękuję Wam za duchowe wsparcie i nadal polecam się Waszej modlitwie!