5 października, w poniedziałek, rozpoczęła się nasza podróż na Podlasie, miejsca, gdzie od wieków żyją obok siebie wyznawcy katolicyzmu, prawosławia, islamu i judaizmu. Do bajkowej krainy pięknych lasów, czystych rzek z ich bogactwem flory i fauny, wśród których królują żubry i łosie żyjące na wolności.
Pierwszym miejscem był Gietrzwałd, a tam modlitw w Sanktuarium Matki Bożej. W Białymstoku zwiedzanie rozpoczęliśmy od Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, adoracją Najświętszego Sakramentu i Mszą świętą. Następnie oddaliśmy się pod opiekę sympatycznej i zakochanej w swoim mieście Pani Przewodnik, która bardzo ciekawie opowiadała o historii miasta, jego wielokulturowości, esperanto i o białorusko-litewsko-tatarskiej kuchni Podlasia z babką ziemniaczaną na czele… Przeszliśmy przez Ogrody Pałacu Branickich, w którym obecnie mieści się Uniwersytet Medyczny, dalej Rynkiem Kościuszki przez Plac Jana Pawła II i skończyliśmy na białoczerwonej Bazylice Archikatedralnej.
Wieczorem dotarliśmy do Świętej Wody z Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, Górą Krzyży i Cudownym Źródełkiem.
We wtorek czekał na nas Supraśl i Muzeum Ikon i Przedmiotów sakralnych z niezwykłą atmosferą, wzbogaconą oprawą świetlną, obrazową i dźwiękową w tle. Oglądaliśmy film, jak powstawały ikony (co ciekawe, do ich wyrobu używano składników, które znamy do dziś, m.in.: miód, olej lniany, czosnek i chleb.
Następnym punktem był Prawosławny Monaster p.w. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny. To męski klasztor z bogatą historią, obiektami sakralnymi, Cerkwią Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy, Supraską Ikoną Matki Bożej, Księgami liturgicznymi i relikwiami Świętych m.in. św. Marii Magdaleny. Kompleksem opiekuje się 9 mnichów, którzy dbają o renowację tego zabytku.
Tego samego dnia byliśmy jeszcze w Kruszynianach i najstarszym w Polsce muzułmańskim meczecie drewnianym i cmentarzu. O jego historii i zwyczajach tatarskich opowiadał nam obrazowo opiekun tego zabytku, sam z pochodzenia Tatar. Bardzo pozytywny i żywy przekaz :)
Na koniec dnia była Sokółka, Msza św. i modlitwa w miejscu Cudu Eucharystycznego w kościele św. Antoniego. Kawa i film o tym wydarzeniu, opowiedziany przez Księdza, który był jego świadkiem dopełniły wrażeń tego dnia.
Trzeci dzień to Drohiczyn i zwiedzanie Bazyliki katedralnej. Wrażenie zrobił ogrom zniszczeń dokonanych przez wojska radzieckie podczas I wojny światowej a następnie szkód, jakich dokonali Niemcy w latach 1941-1944. Kościół częściowo odrestaurowano po 1945 r.
W Janowie Podlaskim po Bazylice Kolegiackiej św. Trójcy oprowadzał nas Proboszcz tej parafii. Historia miejsca niezwykła, a w podziemiach znajdują się sarkofagi m.in. poety i historyka Adama Naruszewicza. Od Proboszcza dowiedzieliśmy się, że jesteśmy blisko miejsca, które warto odwiedzić, Sanktuarium Męczenników Podlaskich w Pratulinie, Błogosławionych, gdzie znajdują się ich relikwie. Byliśmy tam. Przejmująca historia zwykłych Ludzi, którzy oddali życie za wiarę i jedność Kościoła.
Na nocleg zakwaterowaliśmy się już w Kodniu, po obiadokolacji, o 21szej czekał nas Apel Jasnogórski i zasłonięcie obrazu Matki Bożej Kodeńskiej. W czwartek od samego rana zwiedzanie z miłą Panią Przewodnik Kodnia, Muzeum i Kalwarii Kodeńskiej. Niesamowita historia Cudownego Obrazu, figura św. Józefa z małym Jezusem na rękach, pięknie zadbane trawniki otaczające Sanktuarium, ławeczki i wśród nich, dla potrzebujących... 12 konfesjonałów na świeżym powietrzu :) A także zakupy kodeńskich pamiątek i specjałów :)
Co dalej... W Jabłecznej zwiedzaliśmy Monaster św. Onufrego, malownicze Cerkwie, wokół których rośnie mięta i inne zioła. Oprowadzał nas prawosławny Duchowny a na koniec przydarzyła nam się wzruszająca chwila: wspólna modlitwa i odśpiewanie naszej "Czarnej Madonny"... niektórzy ocierali łzy...
Następne były Kostomłoty z jedyną na świecie parafią neounicką. W połowie czerwca odbywa się Piesza Pielgrzymka Jedności z Kostomłotów do Pratulina. Biorą w niej udział wyznawcy obu katolickich obrządków: grecko-katolickiego i rzymskiego z Polski, Ukrainy i Białorusi.
W Leśnej Podlaskiej zwiedzanie i Msza św. koncelebrowana poprzedzona różańcem w Bazylice mniejszej św. Piotra i Pawła. Na koniec dnia Apel Jasnogórski w Sanktuarium w Kodniu oraz historia tego miejsca i Obrazu opowiedziana przez Zakonnika.
Piątego dnia czekała nas Święta Góra Grabarka, serce prawosławia w Polsce, a potem, w drodze powrotnej, obiad i zwiedzanie Muzeum Kresów i Ziemi Ostrowskiej.
Podsumowując: Pielgrzymka bardzo sympatyczna i ciekawa; pogoda dopisała, bo choć wyż zmroził nas trochę na początku, to gdy zwiedzaliśmy ulewy nie było i słońce zza chmurki świeciło. Żubra nie widzieliśmy wcale, łosia tylko jednego :)
Mieliśmy bardzo sympatycznego, młodego Kierowcę – Pana Maćka, który pewną ręką prowadził nasz pojazd przez drogi Podlasia, czasami jeszcze w rozbudowie, co wymagało sprawnego działania i podejmowania szybkich decyzji.
Opiekunem duchowym naszej Pielgrzymki był Ksiądz Krzysztof, który w trakcie podróży ewangelizował nas treścią odnowionej w 2002r wersji 5 Przykazań Kościelnych. Udzielał odpowiedzi na zadane pytania i ewentualne wątpliwości, które mogły nas trapić, np:ile zarabiają Księża, ile wynosi emerytura, w jakim wieku się na nią przechodzi i czy płacą podatki. Płacą. Dbał o nas. duchowo i fizycznie. Sprawował Msze św., głosił Słowo Boże, udzielał sakramentu pokuty, błogosławił nas i miejsca, które zwiedzaliśmy. Organizował ponadplanowe posiłki i kawę dla zmęczonych Pielgrzymów :) Czasami upominał, że się nie słuchamy i gadamy – zupełnie jak na lekcji! A jak się zmęczył, oglądaliśmy filmy, m.in. ten o Cudzie Eucharystycznym w Sokółce.
To był dobry czas, dobre chwile. Wszystkim Organizatorom wielkie dzięki!
Dziękujemy Ci, Panie za tych ludzi, z którymi spędziliśmy czas, za miejsca niepoznane do tej pory i odkryte, za jesienne pejzaże i piękno przyrody i za to, że jesteś z nami wszędzie i zawsze i że otaczasz opieką i zrozumieniem nasze niedoskonałości.