Male podsumowanie Kolonii w Bieszczadach, organizowanych przez ks. Wojciecha Konkola, dawnego naszego wikariusza, obecnie wikariusza w sąsiedzkiej Farze. Wraz z Ks. Wojciechem pojechały kolejny raz Dzieci naszej Parafii oraz z parafii świętej Edyty Stein z Gdańska wraz z ks. Arturem Rozalewskim i z parafii św. Jadwigi z parafii w Gdyni z ks. Marcinem Bukowskim. Kolonie relacjonowała na Facebooku Parafialnym nasza stała korespondentka takich wydarzeń Kasia Matusiak. I ta narracja została zamieszczona poniżej – dzień po dniu ????
Kolonie w Bieszczadach
1 dzień – 29 czerwca
KOLONIE W BIESZCZADACH - dzień 1
Za nami pierwszy dzień kolonii w Bieszczadach. Po baaaaaaaardzo długiej podróży zakwaterowaliśmy się w przepięknym ośrodku. Po śniadaniu udaliśmy się na Mszę Świętą, a po niej na dziką przeprawę przez pobliski strumyk. Po obiedzie mieliśmy czas na aktywne spędzenie wieczoru oraz przygotowanie wieczoru zapoznawczego. Podczas występów śmiechom nie było końca. Jest super… a to dopiero początek!!!
2 dzień – 30 czerwca
KOLONIE W BIESZCZADACH - dzień 2
Było aktywnie, najpierw ogromny wysiłek i adrenalina na wysokości w parku linowym, a później relaksik i opalanie nad zalewem solińskim. Po powrocie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Świętowaliśmy urodziny naszych kolonijnych przyjaciół oraz w emocjach trwającego mundialu my również rozegraliśmy mecze pełne, klasy, stylu i profesjonalizmu.
3 dzień – 1 lipca
KOLONIE W BIESZCZADACH - dzień 3
Za nami kolejny emocjonujący dzień. Upały dają się we znaki, ale są nam one „nie straszne” ponieważ dzień zaczęliśmy od schłodzenia się w Aquaparku w Lesku. Z basenów przejechaliśmy na stary zamknięty już przystanek kolejowy skąd odjechaliśmy na wycieczkę drezynami rowerowymi. Nie zabrakło również okazji, żeby wybrać się na pyszne lody. Po obiedzie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Wieczór spędziliśmy na dworze, albo jak najlepiej wykorzystać przepiękną pogodę.
4 dzień – 2 lipca
KOLONIE W BIESZCZADACH - dzień 4
Nadszedł dzień kiedy w końcu wypadałoby pojawić się na górskim szlaku. Spakowaliśmy nasze plecaczki i ruszyliśmy na Połoninę Wetlińską do Chatki Puchatka. Pogoda była genialna, widoki nieziemskie. Po powrocie do ośrodka mieliśmy czas na porządki w pokojach i obiad. Dalej wyruszyliśmy do pobliskiego kościoła na Mszę Świętą. Wieczór spędziliśmy w super atmosferze - imprezki i super zabawy.
5 dzień – 3 lipca
KOLONIE W BIESZCZADACH - dzień 5
Kolejny dzień i kolejny raz meldujemy się na górskim szlaku. Spakowani i gotowi na przygodę ruszyliśmy zdobyć najwyższy szczyt polskich Bieszczad - Tarnicę. Pogoda nie dopisywała, ale cytując klasyka „pogoda nam nie straszna”. Po powrocie do ośrodka mieliśmy czas na porządki w pokojach i obiad. Dalej wyruszyliśmy do pobliskiego kościoła na Mszę Świętą. Wieczór spędziliśmy na zdrowej i bardzo ciekawej rywalizacji podczas baloniady.. tego wieczoru chyba nikt nie wrócił do pokoju suchy hahaha…
6 dzień – 5 lipca
KOLONIE W BIESZCZADACH - dzień 6
Przedostani dzień naszego wyjazdu spędziliśmy nad Zaporą w Solinie. Tam uczestniczyliśmy w rejsie statkiem, pływaliśmy oraz mogliśmy zakupić pamiątki! Po obiedzie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Dzień zakończyliśmy ogniskiem, imprezką, siatkówką, planszówkami oraz tańcami.
7 dzień – 6 lipca
KOLONIE W BIESZCZADACH - dzień 7
śniadanie, sprzątanie, pakowanie i najważniejsze.. Udział we Mszy Świętej… a dalej, ruszamy w trasę do domu.. widzimy się późnym wieczorem!