Zakończyła się Pielgrzymka Parafialna na Podlasie, którą zorganizował ks. Marcin Skoczek. Na parafialnym Facebooku była relacjonowana dzień po dniu. Tu znajdziemy małe podsumowanie, a właściwie przeżyjmy to jeszcze raz. Poniżej krótki przewodnik po miejscach pielgrzymich zredagowany przez naszą korespondentkę Radia Watykańskiego ???? Alicję Dzięgielowską:
01 – 2 lipca
Wyjazd 4.30 do Świętej Lipki o 9.00 wzięliśmy udział we mszy świętej. Po mszy wysłuchaliśmy koncertu organowego i opowieści pani przewodnik .Następnie przejazd do Wilczego Szańca( kwatera główna Adolfa Hitlera, tu dokonano nieudanego zamachu na życie )Po ,przejazd do hotelu w Białymstoku na obiadokolację i nocleg
02 – 3 lipca
Po pysznym śniadaniu pojechaliśmy do miejscowości Wasilków, aby odwiedzić Podlaskie Muzeum Kultury Ludowej. Następnie przejazd do Sokółki, nawiedziliśmy kościół pw. Św. Antoniego z Padwy(miejsce niezwykłego cudu eucharystycznego z 2008 roku)gdzie uczestniczyliśmy we mszy świętej. Po Mszy św. przejazd do Supraśla, gdzie odwiedziliśmy Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy i Św. Apostoła Jana Teologa (jeden z pięciu prawosławnych klasztorów męskich w Polsce) i spacer po rynku. Na koniec pojechaliśmy do Świętej Wody (Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej) i Górę Krzyży (widzieliśmy też krzyż z Wejherowa)
03 – 04 lipca
Dzień dzisiejszy zaczęliśmy mszą świętą w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia .Po mszy zwiedzaliśmy Białystok :Pałac Branickich ,przepiękne ogrody, następnie Bazylika mniejsza Wniebowzięcia NMP i starówkę miasta .Byliśmy także w największej Cerkwi Św. Mikołaja .Potem pojechaliśmy do Milejczyc -Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa Dobrego Pasterza a następnie do Grabarki(najważniejsze miejsce kultu religijnego dla wyznawców prawosławia w Polsce).Na koniec była Hajnówka (przejazd kolejką wąskotorową).
04 – 5 lipca 2026
Po śniadaniu zabierając wszystkie rzeczy z sobą pojechaliśmy na mszę świętą do kościoła pw. Świętej Jadwigi Królowej, tam można było pomodlić się w kaplicy Męki Pańskiej. Po Mszy ruszyliśmy w drogę powrotną do Wejherowa z przystankiem w Gietrzwałdzie. Zjedliśmy obiad a po był czas na modlitwę przy Figurze Maryi czy w kaplicy Wieczystej Adoracji. Po koronce udaliśmy się do autokaru i ruszyliśmy do domu…
I chciałoby się powiedzieć i ja też tam byłem, miód i wino piłem a co widziałem i słyszałem Wam opowiedziałem… ale niestety ja tam nie byłem