20 lipca odpust w Sianowie. Różne drogi prowadziły do Sianowa. Również pan Andrzej Barzowski zawiózł pielgrzymów na sianowski odpust. O godz. 11.30 Suma parafialna pod przewodnictwem bp Ryszarda Kasyny. Około 14.00 pokłon przed kościołem i dłuuuuuuuugi powrót do Wejherowa.
Skład pielgrzymki się trochę zmienił. Tym razem pielgrzymom przewodził ks. Wojciech Konkol, który pierwszy raz pielgrzymował do Sianowa – Prawdziwy Pielgrzym Nadziei. Towarzyszyli mu ks. Przemysław Zocholl oraz O. Henryk Muński OFM. Droga podobna – tylko lekko z górki.
Widzimy Pielgrzymów idących z Łebna do Szemudu.
Około 20.30 weszli na ostatni postój w Sopieszynie.
Okriestra gra:
Tam dłuższa chwila na Podziękowanie wszystkim zaangażowanym a trochę Ich było, za co Wielkie Bóg zapłać.
Potem wymarsz na ostatni odcinek do Wejherowa. Około 22.45 zabrzmiały dzwony, które oznajmiły, że Pielgrzymi wracają.
Wejście do kościoła, krótka modlitwa i błogosławieństwo zakończyło trud Pielgrzymów. Wielkie Bóg zapłać za ten trud, za bóle nóg ale jak powiedział jeden z „kierowników Ruchu” – „Nie ma nic niemożliwego” AMEN