Dzisiaj 26 kwietnia w naszym kościele o godz. 8.00 rano ks. proboszcz odprawił Mszę św. żałobną za papieża Franciszka. W homilii nawiązał do filmu Franco Zeffirelli’ego „Brat słońce , siostra księżyc”, który opowiada o świętym Franciszku z Asyżu. To tam Franciszek pojawia się w swoim pocerowanym habicie przez całym majestatem papieskim. My patrząc na to wyczuwamy jakiś dysonans, ale dostojnicy tam stojący nie rozumieją św. Franciszka i jego towarzyszy. Tak jest trochę dzisiaj, że Kościół nie bardzo rozumiał papieża Franciszka, który zauważył ten dysonans Kościoła. Pan Jezus skierował do Franciszka słowa: „|Idź i odbuduj mój Kościół”. Franciszek zrozumiał to również nie po myśli Bożej, bo zaczął odbudowywać kościółek San Damiano. Jezus miał na myśli: „Odbuduj Wspólnotę Kościoła. Być może papież Franciszek podobnie odczytał misję wobec kościoła a nie Kościoła. Niemniej aktualne pozostaje wezwanie, byśmy odbudowali Kościół. Na pewno papież Franciszek był tego gorącym orędownikiem i czynił to najlepiej jak potrafił. Pod koniec Mszy św. Nastąpił obrzęd ostatniego pożegnania z modlitwami za zmarłego papieża. Bóg zapłać wiernym, który pojawili się na Mszy św., Liturgicznej Służbie Ołtarza za asystę oraz wiernym ,którzy przez cały tydzień modlili się na różańcu i Koronce do Miłosierdzia Bożego, za zmarłego papieża.