Od czwartku 19 grudnia ponowiliśmy prace remontowe dachu nad kościołem, przy obrazie Matki Bożej. Mimo kilku prób uszczelnienia dachu w tym miejscu woda przeciekała dalej. Kolejna próba podjęta została teraz, jeszcze przed zimą ale w czasie niekorzystnej pogody. Prac podjął się dekarz pan Dariusz Cieślik, który z powodzeniem łatał dach nad plebanią. Prace były kontynuowane w piątek 20 grudnia i jeszcze, rzutem na taśmę, przed samymi świętami 23 grudnia. Tym razem zdjęto stary gąsior a stworzono taki daszek, który został poszerzony. Do tego jeszcze w poniedziałek nastąpi poszerzenie wiatrownicy nad oknem witrażowym. Być może te prace dadzą upragniony efekt.
Jednocześnie Wspólnota Troski o Kościół wsparta przez pana Mateusza Pryczkowskiego, który podjął się wymycia posadzki kościoła rozpoczęła generalne sprzątanie kościoła przed świętami. Bóg zapłać Paniom i Panom ze Wspólnoty Troski o czystość naszego Kościoła: Karolinie Barcz, Gabrieli Grabowskiej, Bernadecie Żywickiej, Elżbiecie Giłka, Beacie, Wiesławowi i Joannie Brodzisz, Dariuszowi i Michalakowi, Jolancie Kołowskiej, a także innym Paniom za cotygodniowe sprzątanie Kościoła a zwłaszcza teraz za przygotowanie do Świąt Narodzenia Pańskiego, sprzątniecie, dekorację ołtarzy, pietyzm i miłość, z którą to czynią. Bóg zapłać.
Zakończyliśmy również prace przy malowaniu Kościoła. Panowie Henryk i Piotr Rumkowscy w dość spartańskich warunkach, bo w kościele raczej ciepło nie było oczyścili ściany, wyrównali i pomalowali. Wymienili kratki wentylacyjne kontakty, odnowili Zacheuszki oraz zamontowali skrzynki na gaśnice. Przeniesiona została również tablica Kamienia Węgielnego zza konfesjonału głównego vis a vis tablicy ks. Zygmunta Malińskiego. Prawdopodobnie, patrząc w przyszłość, nowy konfesjonał zasłoniłby zupełnie tę płytę, stąd taka decyzja. W salce parafialnej, na specjalne, życzenie ks. Marcina wymalowali dla Wspólnoty Dzieci Królowej osobną ściankę. Panie z Totus Tuus posprzątały tę salkę. Bóg zapłać.
Trwały również inne pomniejsze prace: zamalowano zacieki na ścianach plebanii, które obecnie już nie zaciekają, po remoncie dachu.
Pan Wiesław w tzw. międzyczasie polutował naderwane kable w mikrofonach ołtarzowych.