Dzisiaj w naszej fontannie skąpała się kawka. Jakimś trafem znalazła się w wodzie, ale udało się jej przedostać na wyspę. Pan Stasiu wyłączył fontannę i kawka zaczęła się suszyć. Otrzepywała się z wody. Na wyspie była bezpieczna, otoczona wodą i mogła spokojnie wysuszyć się, nie bojąc się, że jakieś kocisko może ją zjeść. Co najwyżej może się oblizać. Taka przygoda.
17.08.2024