Popielgrzymkowe reminiscencje ks. Marka

czyli, jak celibatariusz postrzega dzieci

7 czerwca 2018

Są takie miejsca na ziemi, które można nazwać szpitalami duszy człowieka. To sanktuaria, w których przez Maryję możemy przeżyć obecność Żyjącego Boga. Dlatego tak bardzo zależało mi 9-miesięcy temu, aby dzieci po przyjęciu Pana Jezusa w pierwszej Komunii Świętej swoją drogę wiary wzbogaciły o pielgrzymkę - przygodę bycia w miejscu uznanych objawień, gdzie Maryja modli się z nami. Do Gietrzwałdu wyruszyliśmy w czterech kolorowych autobusach: czerwonym, niebieskim, zielonym, żółtym. 177 dzieci pod opieką 16 opiekunów i całej rzeszy Aniołów Stróżów. Dla dzieci wszystko było przygodą, choć nie łatwą, gdyż wielu jest tzw. ”wiertkami”, szybko pojawiły się pytania: jak długo będziemy jechać? czy to jest Wisła? czy będzie film? kiedy wysiadamy?

Z pielgrzymki dzieci zapamiętałem trzy fenomeny:

  1. JEDZENIE. Dzieci całą drogę jedzą. Dwanaście godzin jedzenia. Dużo mówią - większość i jedzą jak gdyby były nieustannie głodne. Najpierw były paluszki, precelki, chipsy, naczosy, żelki, tik-taki. Potem kanapki, potem picie, potem naleśniki, potem kiełbaski z ogniska, potem surowa kiełbasa, cukierki, batony, i znowu to samo tylko już nie wiem w jakiej kolejności.
  2. CIEKAWOŚĆ. Dzieci lubią zadania, lubią odkrywać nowe rzeczy i miejsca. Jako przykład podam drogę do cudownego źródełka. Były bardzo przejęte tym, że same mają sobie kupić małą buteleczkę w miejscowym sklepiku, napełnić ją źródlaną wodą, stojąc z innymi pielgrzymami w długiej kolejce, dobrze zakręcić korek, aby w autobusie nie było potopu, wreszcie odmówić modlitwę do Matki Bożej, która w tym wskazanym miejscu modliła się z dziećmi 141 lat temu. Czuły się ważne, bo robiły coś co dorośli, i o co proszono ich w domu.
  3. CUD o godzinie 16.00. Po całym dniu wyczerpujących wrażeń mieliśmy spotkanie z miejscowym przewodnikiem, który w dialogu z dziećmi, opowiadał nam historię niezwykłego SPOTKANIA. Zaskoczyło mnie i pozostałych opiekunów tajemnicze zachowanie dzieci w miejscu, gdzie kiedyś stał klon, na którym w nieziemskim blasku dzieci widziały Maryję. Nasi podopieczni przez 25 minut słuchali opowiadania o tym, co się stało w Gietrzwałdzie. Maluchy miały ciekawe pytania, było bardzo wesoło, zachowanie lepsze niż w szkole.

Składam serdeczne podziękowanie wszystkim, którzy włączyli się w pomoc, by trud pielgrzymowania przełożył się na owoc wiary w sercach dzieci i ich rodziców.

Pozostałe aktualności


Rozważania o życiu

» więcej

Chcąc pouczać innych, musisz przemawiać głosem miłości.

Mikołaj Gogol

Ciekawostki o parafii

Poznaj obecne i historyczne fakty


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
161 0.12871503829956